- Kategorie bloga:
- Amicidebici.229
- do M..94
- jadę sam, jak palec albo coś tam.36
- ni to ni sio.36
- poŁodzi się.622
- Rekordy.6
- Wiedeń.90
- wycieczka.134
- Wypad.54
- Wyprawy i Wylewy ;).396
miasto w deszczu
Środa, 23 lipca 2014 | dodano:23.07.2014 Kategoria poŁodzi się
- DST: 12.76km
- Czas: 00:40
- VAVG 19.14km/h
- VMAX 24.40km/h
- Temp.: 20.0°C
- Kalorie: 150kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Rano niespiesznie do pracy (bo niby czemu do pracy miałoby być spiesznie :P)
a po pracy do Manufaktury na towarzyski chillout ;) podczas którego gwoździem programu był przeogromny i przepyszny cheeseburger z pysznymi frytkami i pyszną surówką, mniam! :D
Niestety podczas spotkania przyszłą burza i ulewa, która zmieniła się w regularny deszcz, postanowiliśmy wracać już do domu bo nie zanosiło się i tak na to, żeby przestało padać.
Więc powrót w niezłym deszczu ;)
Cały dzień bardzo silny przodoboczny wiatr.
a po pracy do Manufaktury na towarzyski chillout ;) podczas którego gwoździem programu był przeogromny i przepyszny cheeseburger z pysznymi frytkami i pyszną surówką, mniam! :D
Niestety podczas spotkania przyszłą burza i ulewa, która zmieniła się w regularny deszcz, postanowiliśmy wracać już do domu bo nie zanosiło się i tak na to, żeby przestało padać.
Więc powrót w niezłym deszczu ;)
Cały dzień bardzo silny przodoboczny wiatr.
miasto
Wtorek, 22 lipca 2014 | dodano:22.07.2014 Kategoria poŁodzi się
- DST: 12.16km
- Czas: 00:39
- VAVG 18.71km/h
- VMAX 28.10km/h
- Temp.: 23.0°C
- Kalorie: 169kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Praca i po pracy rehabilitacja, ostatnia dzisiaj.
No cóż, na pewno jest lepiej niż jak było na początku, ale nie jest dobrze. Pocieszyli mnie, że musi minąć jeszcze trochę czasu, no ciekawe, oby rzeczywiście tak było.
Generalnie do pracy, na zakupy, jeździć sobie mogę, nie za mocno naciskać, nie trzymać zgiętej w kolanie i potem jej nie rozprostowywać ;)
20 parę kilometrów jest w tej chwili chyba moim maksimum, bo więcej obawiam się, że odbije się silną czkawką, nie to, żeby mnie jakoś ciągnęło do jazdy:P ale czuję się jakbym była jakaś wybrakowana :(
No cóż, na pewno jest lepiej niż jak było na początku, ale nie jest dobrze. Pocieszyli mnie, że musi minąć jeszcze trochę czasu, no ciekawe, oby rzeczywiście tak było.
Generalnie do pracy, na zakupy, jeździć sobie mogę, nie za mocno naciskać, nie trzymać zgiętej w kolanie i potem jej nie rozprostowywać ;)
20 parę kilometrów jest w tej chwili chyba moim maksimum, bo więcej obawiam się, że odbije się silną czkawką, nie to, żeby mnie jakoś ciągnęło do jazdy:P ale czuję się jakbym była jakaś wybrakowana :(
miasto
Poniedziałek, 21 lipca 2014 | dodano:21.07.2014 Kategoria poŁodzi się
- DST: 13.02km
- Czas: 00:41
- VAVG 19.05km/h
- VMAX 25.90km/h
- Temp.: 22.0°C
- Kalorie: 183kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Wczoraj szybkie zakupy i powrót w ulewie ;), dzisiaj praca, rehabilitacje i mama.
Żadnych rewelacji ;)
Żadnych rewelacji ;)
Testowanie kolana
Niedziela, 20 lipca 2014 | dodano:20.07.2014 Kategoria ni to ni sio
- DST: 25.85km
- Czas: 01:13
- VAVG 21.25km/h
- VMAX 38.40km/h
- Temp.: 33.0°C
- Kalorie: 362kcal
- Podjazdy: 65m
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
Z M. wybraliśmy się na krótką przejażdżkę, żeby się sprawdzić z kolanem.
Niestety dawało o sobie znać, powoli ale z determinacją :( Postanowiliśmy więc nie robić planowanych 40 km tylko zawrócić. Może i dobrze, bo nawet po takiej krótkiej przejażdżce czuję je teraz mocniej, niż ostatnio :(
Plus za to jest taki, że pogrzebaliśmy w ustawieniach mojego siodła, teraz jest mi znacznie wygodniej i być może lepiej, były momenty, kiedy kolano w ogóle nie bolało. Bardzo to dziwne. A jeszcze dziwniej jest jak coś w nim tak śmiesznie przeskakuje, tak miękko :P
Niestety dawało o sobie znać, powoli ale z determinacją :( Postanowiliśmy więc nie robić planowanych 40 km tylko zawrócić. Może i dobrze, bo nawet po takiej krótkiej przejażdżce czuję je teraz mocniej, niż ostatnio :(
Plus za to jest taki, że pogrzebaliśmy w ustawieniach mojego siodła, teraz jest mi znacznie wygodniej i być może lepiej, były momenty, kiedy kolano w ogóle nie bolało. Bardzo to dziwne. A jeszcze dziwniej jest jak coś w nim tak śmiesznie przeskakuje, tak miękko :P
miasto w upale
Sobota, 19 lipca 2014 | dodano:19.07.2014 Kategoria poŁodzi się
- DST: 11.31km
- Czas: 00:35
- VAVG 19.39km/h
- VMAX 25.70km/h
- Temp.: 30.0°C
- Kalorie: 156kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Posnuć się trochę po paru sklepach ;)
Okrutny, fantastyczny upał :P
kolano bez zmian, trochę pobolewa :/
Okrutny, fantastyczny upał :P
kolano bez zmian, trochę pobolewa :/
miasto
Piątek, 18 lipca 2014 | dodano:19.07.2014 Kategoria poŁodzi się
- DST: 12.55km
- Czas: 00:37
- VAVG 20.35km/h
- VMAX 26.90km/h
- Temp.: 25.0°C
- Kalorie: 341kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Od rana było około 6 do pracy i po pracy z M., ja chciałam sprawdzić kolano a M. siodełko ;)
niestety coś było nie tak, już po zabiegach kolano trochę mnie bolało i w czasie jazdy bynajmniej nie przestało :/
I cały wieczór mi dokuczało :(
Ale przynajmniej jest fantastycznie ciepło :D jak ja uwielbiam upały:P
niestety coś było nie tak, już po zabiegach kolano trochę mnie bolało i w czasie jazdy bynajmniej nie przestało :/
I cały wieczór mi dokuczało :(
Ale przynajmniej jest fantastycznie ciepło :D jak ja uwielbiam upały:P
miasto
Piątek, 18 lipca 2014 | dodano:18.07.2014 Kategoria poŁodzi się
- DST: 10.58km
- Czas: 00:34
- VAVG 18.67km/h
- VMAX 27.30km/h
- Temp.: 25.0°C
- Kalorie: 156kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Z pracy na rehabilitacje i dzisiaj do pracy.
trochę mnie pobolewa rzepka cały czas i pobolewa przy rozprostowaniu kolana po trzymaniu go w zgięciu.
Nie jest źle, ale chyba poprawa stanęła w miejscu :/
trochę mnie pobolewa rzepka cały czas i pobolewa przy rozprostowaniu kolana po trzymaniu go w zgięciu.
Nie jest źle, ale chyba poprawa stanęła w miejscu :/
miasto
Czwartek, 17 lipca 2014 | dodano:17.07.2014 Kategoria poŁodzi się
- DST: 10.56km
- Czas: 00:33
- VAVG 19.20km/h
- VMAX 27.30km/h
- Temp.: 25.0°C
- Kalorie: 152kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Wczorajszy powrót z pracy na zabiegi i dzisiaj od pracy ;)
Niestety, coś się wczoraj po zabiegach trochę zbuntowało i zaczęło pobolewać :( nie jakoś bardzo ani nawet poważnie, ale wcale to nie było fajne. Dzisiaj na rowerze też mi trochę dokuczało, nic szczególnego, no ale jednak :/
W każdym razie nie zmienia to faktu, że zamierzam się przetestować, w piątek planowana cienka dwudziestka ;) a w weekend może się uda odrobinkę więcej.
Niestety, coś się wczoraj po zabiegach trochę zbuntowało i zaczęło pobolewać :( nie jakoś bardzo ani nawet poważnie, ale wcale to nie było fajne. Dzisiaj na rowerze też mi trochę dokuczało, nic szczególnego, no ale jednak :/
W każdym razie nie zmienia to faktu, że zamierzam się przetestować, w piątek planowana cienka dwudziestka ;) a w weekend może się uda odrobinkę więcej.
miasto
Środa, 16 lipca 2014 | dodano:16.07.2014 Kategoria poŁodzi się
- DST: 10.36km
- Czas: 00:32
- VAVG 19.43km/h
- VMAX 28.10km/h
- Temp.: 25.0°C
- Kalorie: 324kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Powrót wczoraj z pracy na rehabilitacje w szaleńczym pędzie, bo wyszłam za późno z pracy :P
Ale kolano nie bolało mnie wcale ani podczas jazdy ani wieczorem :)
Trochę tylko przy naciskaniu na rzepkę, więc na 100% nie jest jeszcze zdrowe.
Dzisiaj do pracy też trochę było je czuć i tak samo teraz, takie uczucie obtarcia rzepki. Ale na pewno jest lepiej :))
Ale kolano nie bolało mnie wcale ani podczas jazdy ani wieczorem :)
Trochę tylko przy naciskaniu na rzepkę, więc na 100% nie jest jeszcze zdrowe.
Dzisiaj do pracy też trochę było je czuć i tak samo teraz, takie uczucie obtarcia rzepki. Ale na pewno jest lepiej :))
miasto
Wtorek, 15 lipca 2014 | dodano:15.07.2014 Kategoria poŁodzi się
- DST: 12.09km
- Czas: 00:38
- VAVG 19.09km/h
- VMAX 26.40km/h
- Temp.: 25.0°C
- Kalorie: 170kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Wczorajszy powrót z pracy przez rehabilitację i mamę.
Jechało mi się dobrze, ale wieczorem kolano jeszcze trochę bolało przy maksymalnym zgięciu.
Dzisiaj za to do pracy dojechałam na luzaku, dosyć sprawnie wyprzedzając kilku rowerzystów :D
Teraz kolano trochę jednak pobolewa,ale nie ciągle tylko jak mu się przypomni, chyba dochodzi do siebie :)
Wypadało by zrobić chociaż jakieś dwadzieścia, żeby je sprawdzić.
A poza tym wreszcie jest ciepło! :D
Jechało mi się dobrze, ale wieczorem kolano jeszcze trochę bolało przy maksymalnym zgięciu.
Dzisiaj za to do pracy dojechałam na luzaku, dosyć sprawnie wyprzedzając kilku rowerzystów :D
Teraz kolano trochę jednak pobolewa,ale nie ciągle tylko jak mu się przypomni, chyba dochodzi do siebie :)
Wypadało by zrobić chociaż jakieś dwadzieścia, żeby je sprawdzić.
A poza tym wreszcie jest ciepło! :D


















