- Kategorie bloga:
- Amicidebici.229
- do M..94
- jadę sam, jak palec albo coś tam.36
- ni to ni sio.36
- poŁodzi się.622
- Rekordy.6
- Wiedeń.90
- wycieczka.134
- Wypad.54
- Wyprawy i Wylewy ;).396
miasto czyli nie szalej mała, nie szalej :p
Środa, 1 czerwca 2011 | dodano:01.06.2011 Kategoria do M.
- DST: 10.75km
- Czas: 00:40
- VAVG 16.12km/h
- VMAX 31.14km/h
- Temp.: 18.0°C
- Podjazdy: 107m
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
kierunek - M. w tę i nazad ;)
oj, muszę się wziąć za siebie i zacząć porządnie jeździć ;)
oj, muszę się wziąć za siebie i zacząć porządnie jeździć ;)
na dobry początek tygodnia - setka ;)
Wtorek, 31 maja 2011 | dodano:31.05.2011 Kategoria wycieczka
- DST: 100.62km
- Czas: 04:13
- VAVG 23.86km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temp.: 28.0°C
- Kalorie: 1541kcal
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
z M. :)
Łódź - Łaskowice - Górka Pab. - Petrykozy - Wola Żytowska - Chorzeszów - Wilamów - Szadek - Zduńska Wola - Wygiełzów - Marzenin - Łask - Pabianice - Łódź
chcąc nie chcąc, padła setka ;)
Łódź - Łaskowice - Górka Pab. - Petrykozy - Wola Żytowska - Chorzeszów - Wilamów - Szadek - Zduńska Wola - Wygiełzów - Marzenin - Łask - Pabianice - Łódź
chcąc nie chcąc, padła setka ;)
A gdyby jechał pociąg .....
Czwartek, 26 maja 2011 | dodano:26.05.2011 Kategoria wycieczka
- DST: 59.72km
- Czas: 02:35
- VAVG 23.12km/h
- VMAX 43.70km/h
- Temp.: 20.0°C
- Kalorie: 919kcal
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
... (...) gdyby jechał, to [rowerzyści] i tak będą gramolić się przez tory"
nonsensopedia
;)
Łódź - Stróża - Andrespol - Brzeziny - Natolin - Nowosolna - Łódź
do Brzezin z M. a z Brzezin sama ;)
ale przejażdżka obfitująca w moc wrażeń ;);)
Zaczęło się od okropnego ruchu na drogach, chociaż w sumie nie wiem czego się spodziewaliśmy ruszając o 16;)
Potem licznik M. odmawiał posłuszeństwa, jednak na szczęście, w końcu się ogarnął ;)
Przy okazji się okazało, że M. ma za mało powietrza i musiał biedny się napompować;)
A później zatrzymał nas opuszczony szlaban kolejowy, okoliczność tę wykorzystaliśmy na postój ;)
Ale kiedy ruszyliśmy, zaraz zamknął się ponownie! :O Jednak, jako, że pociąg dość ślimaczył się z daleka, prześlizgnęliśmy się za szlabanem i zadowoleni z siebie chcemy ruszać.
No i właśnie wtedy drogę zajechało nam dwóch panów policjantów na motorach.
I ciach, mandat ;)
Całe szczęście, że nie ten najdroższy :P
Co ciekawe, powiedzieli, że jest nagonka na rowerzystów i pieszych! :O też coś.
O dziwo, już do Brzezin dojechaliśmy bez rewelacji;)
Natomiast, kiedy wracałam sama, wiatr który miał mi pomagać, nie pomagał :P nie wiem jak wiał, ale nie w plecy, tylko przodo-bocznie, raz na jakiś czas w plecy ale to krótko, rzadko i nieprawda ;)
no i oczywiście, najwięcej na głównej z Brzezin było czego? tirów ;)
które uwielbiają za mną jeździć i sapać, nie wiem jak to działa :P
Ale mimo, że się trochę obawiałam samotnej jazdy przez główną ten kawałek Brzeziny - Nowosolna(który strasznie szybko minął) było spoko i zupełnie na luzaku ;)
Natomiast od Placu Wolności jechałam zaraz przed jakimś rowerzystą, takim jakimś zwykłym w ciuchach cywilnych, więc jak mnie wyprzedził na światłach, to myślę sobie, że żaden rekreacyjny chłopek wyprzedzać mnie nie będzie :P
Ale ciągle był jakiś metr przede mną, a kiedy już go mogłam wyprzedzić, już jechałam obok, to były światła, auta i pełna goryczy musiałam hamować i być tuż za nim;)
I tak pod sam dom był milimetry przede mną, bardzo mnie to denerwowało :P
No ale co, byłam zmęczona tym wietrzyskiem a on miał cieniutkie opony, więc stawiały mniejsze opory od moich :P
A na koniec w domu się okazało, że brakło paru metrów do sześciu dych, ech!;)
nonsensopedia
;)
Łódź - Stróża - Andrespol - Brzeziny - Natolin - Nowosolna - Łódź
do Brzezin z M. a z Brzezin sama ;)
ale przejażdżka obfitująca w moc wrażeń ;);)
Zaczęło się od okropnego ruchu na drogach, chociaż w sumie nie wiem czego się spodziewaliśmy ruszając o 16;)
Potem licznik M. odmawiał posłuszeństwa, jednak na szczęście, w końcu się ogarnął ;)
Przy okazji się okazało, że M. ma za mało powietrza i musiał biedny się napompować;)
A później zatrzymał nas opuszczony szlaban kolejowy, okoliczność tę wykorzystaliśmy na postój ;)
Ale kiedy ruszyliśmy, zaraz zamknął się ponownie! :O Jednak, jako, że pociąg dość ślimaczył się z daleka, prześlizgnęliśmy się za szlabanem i zadowoleni z siebie chcemy ruszać.
No i właśnie wtedy drogę zajechało nam dwóch panów policjantów na motorach.
I ciach, mandat ;)
Całe szczęście, że nie ten najdroższy :P
Co ciekawe, powiedzieli, że jest nagonka na rowerzystów i pieszych! :O też coś.
O dziwo, już do Brzezin dojechaliśmy bez rewelacji;)
Natomiast, kiedy wracałam sama, wiatr który miał mi pomagać, nie pomagał :P nie wiem jak wiał, ale nie w plecy, tylko przodo-bocznie, raz na jakiś czas w plecy ale to krótko, rzadko i nieprawda ;)
no i oczywiście, najwięcej na głównej z Brzezin było czego? tirów ;)
które uwielbiają za mną jeździć i sapać, nie wiem jak to działa :P
Ale mimo, że się trochę obawiałam samotnej jazdy przez główną ten kawałek Brzeziny - Nowosolna(który strasznie szybko minął) było spoko i zupełnie na luzaku ;)
Natomiast od Placu Wolności jechałam zaraz przed jakimś rowerzystą, takim jakimś zwykłym w ciuchach cywilnych, więc jak mnie wyprzedził na światłach, to myślę sobie, że żaden rekreacyjny chłopek wyprzedzać mnie nie będzie :P
Ale ciągle był jakiś metr przede mną, a kiedy już go mogłam wyprzedzić, już jechałam obok, to były światła, auta i pełna goryczy musiałam hamować i być tuż za nim;)
I tak pod sam dom był milimetry przede mną, bardzo mnie to denerwowało :P
No ale co, byłam zmęczona tym wietrzyskiem a on miał cieniutkie opony, więc stawiały mniejsze opory od moich :P
A na koniec w domu się okazało, że brakło paru metrów do sześciu dych, ech!;)
Miasto czyli co za nudy :P
Wtorek, 24 maja 2011 | dodano:24.05.2011 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 17.61km
- Czas: 00:59
- VAVG 17.91km/h
- VMAX 33.88km/h
- Temp.: 16.0°C
- Podjazdy: 68m
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Z M. i do M. i z M. tu i ówdzie ;)
oszukać...burzę ;)
Niedziela, 22 maja 2011 | dodano:22.05.2011 Kategoria wycieczka
- DST: 50.19km
- Czas: 02:02
- VAVG 24.68km/h
- VMAX 40.20km/h
- Temp.: 25.0°C
- Kalorie: 784kcal
- Podjazdy: 188m
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
Łódź - Łaskowice - Gorzew - Górka Pabianicka - Porszewice - Konin - Petrykozy - Piątkowisko - Pabianice - Czyryczyn - Ksawerów - Łódź
wreszcie jakaś sensowniejsza przejażdżka od powrotu z Jury i na dodatek z M.! :))
Przy okazji uciekając burzy;)
wreszcie jakaś sensowniejsza przejażdżka od powrotu z Jury i na dodatek z M.! :))
Przy okazji uciekając burzy;)
wygrzewańsko w Arturówku :)
Czwartek, 19 maja 2011 | dodano:19.05.2011 Kategoria ni to ni sio
- DST: 31.73km
- Czas: 01:39
- VAVG 19.23km/h
- VMAX 33.30km/h
- Temp.: 20.0°C
- Kalorie: 446kcal
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
z Marcinem szarpnęliśmy się na popołudniową przejażdżkę,a że było ładnie i gorąco (wreszcie!:) ) to nie jeździliśmy za dużo,tylko od razu skierowaliśmy się do nad wodę, do Arturówka, gdzie zalegliśmy na piasku z zimnym piwkiem :)
Oczywiście, nie byłabym sobą gdybym czegoś nie odwaliła, tym razem wjechałam w krzaki i byłabym wpadła w nie całą sobą, na szczęście o minimetry ominęłam gałęzie. ;D
Oczywiście, nie byłabym sobą gdybym czegoś nie odwaliła, tym razem wjechałam w krzaki i byłabym wpadła w nie całą sobą, na szczęście o minimetry ominęłam gałęzie. ;D
Szalone miastowanie ;)
Czwartek, 12 maja 2011 | dodano:12.05.2011 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 12.71km
- Czas: 00:44
- VAVG 17.33km/h
- VMAX 31.59km/h
- Temp.: 20.0°C
- Podjazdy: 57m
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
trochę z M. i do M. a trochę nie ;)
Jura 9 powrót
Niedziela, 8 maja 2011 | dodano:08.05.2011 Kategoria wycieczka, Wypad
- DST: 55.18km
- Czas: 02:34
- VAVG 21.50km/h
- VMAX 50.80km/h
- Temp.: 15.0°C
- Kalorie: 837kcal
- Podjazdy: 411m
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
Podlesice - Żarki - Przybynów - Olsztyn - Częstochowa - (pociąg) - Łódź
Zebraliśmy się rano z M., szczęśliwie deszcz z nocy przestał padać i ruszyliśmy do Łodzi, właściwie przy pierwszym mocniejszym bocznym dmuchnięciem wiatru wiedzieliśmy, że jedziemy do Częstochowy, bo od niej mielibyśmy mieć pod wiatr, więc nie chcąc się kopać z koniem wsiedliśmy do pociągu. szkoda, no ale trudno.
W każdym razie jak było?o tak:
:D fantastycznie i pięknie przy okazji :)
Świetnie było, no co tu dużo mówić! :)) (i tylko szkoda, że tak krótko ;) )

a wszystkie pozostałe zdjęcia Tu
Zebraliśmy się rano z M., szczęśliwie deszcz z nocy przestał padać i ruszyliśmy do Łodzi, właściwie przy pierwszym mocniejszym bocznym dmuchnięciem wiatru wiedzieliśmy, że jedziemy do Częstochowy, bo od niej mielibyśmy mieć pod wiatr, więc nie chcąc się kopać z koniem wsiedliśmy do pociągu. szkoda, no ale trudno.
W każdym razie jak było?o tak:

jak jest? tak jest! :D© Carmelliana
:D fantastycznie i pięknie przy okazji :)

kilometry w terenie© Carmelliana
Świetnie było, no co tu dużo mówić! :)) (i tylko szkoda, że tak krótko ;) )

jaskółeczko powiedz przecie ... ;)© Carmelliana
a wszystkie pozostałe zdjęcia Tu
jura 8
Sobota, 7 maja 2011 | dodano:07.05.2011 Kategoria Wypad
- DST: 4.37km
- Czas: 00:17
- VAVG 15.42km/h
- VMAX 42.30km/h
- Temp.: 16.0°C
- Kalorie: 65kcal
- Podjazdy: 64m
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
Dzień 8 był niestety ostatnim dniem w składzie:

i

Musieliśmy się żegnać z Wodzostwem, więc zajrzeliśmy tylko do Jaskini Głębokiej
i zabraliśmy się z M. do naszego obozowiska uboższego o jeden namiot, samochód i dwa rowery.

czhłopcy nasi - M. i Wódz ;)© Carmelliana
i

laski dwie - A. i N. ;)© Carmelliana
Musieliśmy się żegnać z Wodzostwem, więc zajrzeliśmy tylko do Jaskini Głębokiej

Jaskinia Głęboka© Carmelliana
i zabraliśmy się z M. do naszego obozowiska uboższego o jeden namiot, samochód i dwa rowery.
jura 7
Piątek, 6 maja 2011 | dodano:06.05.2011 Kategoria Wypad
- DST: 9.02km
- Czas: 00:35
- VAVG 15.46km/h
- VMAX 35.80km/h
- Temp.: 16.0°C
- Kalorie: 153kcal
- Podjazdy: 172m
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
Jak w pozostałych dniach oczywiście, wspinaliśmy się od rana do wieczora :))




piękny eMowy wspin :))© Carmelliana

co za droga ;)© Carmelliana

M. zaczyna drogę - plan pierwszy A. ;)© Carmelliana

wspin. - M. daje czadu:)© Carmelliana


















