- Kategorie bloga:
- Amicidebici.229
- do M..94
- jadę sam, jak palec albo coś tam.36
- ni to ni sio.36
- poŁodzi się.626
- Rekordy.6
- Wiedeń.93
- wycieczka.134
- Wypad.54
- Wyprawy i Wylewy ;).396
miasto - dla odmiany
Poniedziałek, 27 czerwca 2011 | dodano:27.06.2011 Kategoria do M.
- DST: 11.66km
- Czas: 00:40
- VAVG 17.49km/h
- VMAX 27.19km/h
- Temp.: 19.0°C
- Podjazdy: 42m
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
to był świetny pomysł, utworzyć kategorię specjalnie dla M.! ;)
najlepsze w wycieczce jest to...
Sobota, 25 czerwca 2011 | dodano:25.06.2011 Kategoria wycieczka
- DST: 81.14km
- Czas: 03:32
- VAVG 22.96km/h
- VMAX 36.40km/h
- Temp.: 15.0°C
- Kalorie: 1221kcal
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
... że można z niej wrócić ;)
Łódź - Chocianowicka - Gorzew - Górka Pab - Porszewice - Lutomiersk - Kazimierz - Puczniew - Madaje - Kuciny (k.Poddębic) - Aleksandrów - Łódź
z M. pod Poddębice, a z powrotem z Transatlantykiem; do domu.
Zanim dojechaliśmy do tych Poddębic, niemiłosiernie kiepsko mi się jechało. Bardzo mi się nie chciało, koszmarnie po prostu.
W związku z tym, trochę się za M. wlokłam i nie dość, że go spowalniałam, to jeszcze marudziłam (od czasu do czasu). to musi być jakieś okropieństwo, jeździć ze mną w stronę "do" ;)
Wystarczyło jednak tylko ruszyć w drogę powrotną ;)
I mogłabym tak jechać dalej i dalej, trzasnąć setkę i może więcej na pełnym gazie ;)
dziwne rzeczy ;)
Łódź - Chocianowicka - Gorzew - Górka Pab - Porszewice - Lutomiersk - Kazimierz - Puczniew - Madaje - Kuciny (k.Poddębic) - Aleksandrów - Łódź
z M. pod Poddębice, a z powrotem z Transatlantykiem; do domu.
Zanim dojechaliśmy do tych Poddębic, niemiłosiernie kiepsko mi się jechało. Bardzo mi się nie chciało, koszmarnie po prostu.
W związku z tym, trochę się za M. wlokłam i nie dość, że go spowalniałam, to jeszcze marudziłam (od czasu do czasu). to musi być jakieś okropieństwo, jeździć ze mną w stronę "do" ;)
Wystarczyło jednak tylko ruszyć w drogę powrotną ;)
I mogłabym tak jechać dalej i dalej, trzasnąć setkę i może więcej na pełnym gazie ;)
dziwne rzeczy ;)
miasto
Wtorek, 21 czerwca 2011 | dodano:21.06.2011 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 10.19km
- Czas: 00:36
- VAVG 16.98km/h
- VMAX 24.02km/h
- Temp.: 18.0°C
- Podjazdy: 18m
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
punkty docelowe : dom, M., dentysta ;)
znowu to miasto.
przeklęta sesja zdaje się nie mieć końca.
ale niech no tylko się ona skończy ;)
znowu to miasto.
przeklęta sesja zdaje się nie mieć końca.
ale niech no tylko się ona skończy ;)
wysok między egzaminami ;)
Sobota, 18 czerwca 2011 | dodano:18.06.2011 Kategoria wycieczka
- DST: 61.91km
- Czas: 02:55
- VAVG 21.23km/h
- Temp.: 22.0°C
- Kalorie: 921kcal
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
z M. :))
Łódź - Zgierz - Rosanów - Ciosny - Dębniak - Solkolniki - Jasionka - Biała - Szczawin - Smardzew - Łagiewniki - Arturówek - Łódź.
No i dostałam, com chciała ;)
nie jeździłam cały czerwiec i o, lichutko ;)
Łódź - Zgierz - Rosanów - Ciosny - Dębniak - Solkolniki - Jasionka - Biała - Szczawin - Smardzew - Łagiewniki - Arturówek - Łódź.
No i dostałam, com chciała ;)
nie jeździłam cały czerwiec i o, lichutko ;)
M. jak miasto z M. :))
Sobota, 11 czerwca 2011 | dodano:11.06.2011 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 10.56km
- Czas: 00:34
- VAVG 18.64km/h
- VMAX 35.72km/h
- Temp.: 20.0°C
- Podjazdy: 37m
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
no przecież, że miasto
Czwartek, 9 czerwca 2011 | dodano:10.06.2011 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 10.54km
- Czas: 00:35
- VAVG 18.07km/h
- VMAX 33.40km/h
- Temp.: 16.0°C
- Kalorie: 146kcal
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
Z M. i trochę z Borafu ;)
znowu to miasto :p
Wtorek, 7 czerwca 2011 | dodano:07.06.2011 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 16.16km
- Czas: 00:54
- VAVG 17.96km/h
- VMAX 33.88km/h
- Temp.: 23.0°C
- Podjazdy: 69m
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
ale jaki dystans fajny :D
miasto czyli nie szalej mała, nie szalej :p
Środa, 1 czerwca 2011 | dodano:01.06.2011 Kategoria do M.
- DST: 10.75km
- Czas: 00:40
- VAVG 16.12km/h
- VMAX 31.14km/h
- Temp.: 18.0°C
- Podjazdy: 107m
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
kierunek - M. w tę i nazad ;)
oj, muszę się wziąć za siebie i zacząć porządnie jeździć ;)
oj, muszę się wziąć za siebie i zacząć porządnie jeździć ;)
na dobry początek tygodnia - setka ;)
Wtorek, 31 maja 2011 | dodano:31.05.2011 Kategoria wycieczka
- DST: 100.62km
- Czas: 04:13
- VAVG 23.86km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temp.: 28.0°C
- Kalorie: 1541kcal
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
z M. :)
Łódź - Łaskowice - Górka Pab. - Petrykozy - Wola Żytowska - Chorzeszów - Wilamów - Szadek - Zduńska Wola - Wygiełzów - Marzenin - Łask - Pabianice - Łódź
chcąc nie chcąc, padła setka ;)
Łódź - Łaskowice - Górka Pab. - Petrykozy - Wola Żytowska - Chorzeszów - Wilamów - Szadek - Zduńska Wola - Wygiełzów - Marzenin - Łask - Pabianice - Łódź
chcąc nie chcąc, padła setka ;)
A gdyby jechał pociąg .....
Czwartek, 26 maja 2011 | dodano:26.05.2011 Kategoria wycieczka
- DST: 59.72km
- Czas: 02:35
- VAVG 23.12km/h
- VMAX 43.70km/h
- Temp.: 20.0°C
- Kalorie: 919kcal
- Sprzęt: Rower Czarny
- Aktywność: Jazda na rowerze
... (...) gdyby jechał, to [rowerzyści] i tak będą gramolić się przez tory"
nonsensopedia
;)
Łódź - Stróża - Andrespol - Brzeziny - Natolin - Nowosolna - Łódź
do Brzezin z M. a z Brzezin sama ;)
ale przejażdżka obfitująca w moc wrażeń ;);)
Zaczęło się od okropnego ruchu na drogach, chociaż w sumie nie wiem czego się spodziewaliśmy ruszając o 16;)
Potem licznik M. odmawiał posłuszeństwa, jednak na szczęście, w końcu się ogarnął ;)
Przy okazji się okazało, że M. ma za mało powietrza i musiał biedny się napompować;)
A później zatrzymał nas opuszczony szlaban kolejowy, okoliczność tę wykorzystaliśmy na postój ;)
Ale kiedy ruszyliśmy, zaraz zamknął się ponownie! :O Jednak, jako, że pociąg dość ślimaczył się z daleka, prześlizgnęliśmy się za szlabanem i zadowoleni z siebie chcemy ruszać.
No i właśnie wtedy drogę zajechało nam dwóch panów policjantów na motorach.
I ciach, mandat ;)
Całe szczęście, że nie ten najdroższy :P
Co ciekawe, powiedzieli, że jest nagonka na rowerzystów i pieszych! :O też coś.
O dziwo, już do Brzezin dojechaliśmy bez rewelacji;)
Natomiast, kiedy wracałam sama, wiatr który miał mi pomagać, nie pomagał :P nie wiem jak wiał, ale nie w plecy, tylko przodo-bocznie, raz na jakiś czas w plecy ale to krótko, rzadko i nieprawda ;)
no i oczywiście, najwięcej na głównej z Brzezin było czego? tirów ;)
które uwielbiają za mną jeździć i sapać, nie wiem jak to działa :P
Ale mimo, że się trochę obawiałam samotnej jazdy przez główną ten kawałek Brzeziny - Nowosolna(który strasznie szybko minął) było spoko i zupełnie na luzaku ;)
Natomiast od Placu Wolności jechałam zaraz przed jakimś rowerzystą, takim jakimś zwykłym w ciuchach cywilnych, więc jak mnie wyprzedził na światłach, to myślę sobie, że żaden rekreacyjny chłopek wyprzedzać mnie nie będzie :P
Ale ciągle był jakiś metr przede mną, a kiedy już go mogłam wyprzedzić, już jechałam obok, to były światła, auta i pełna goryczy musiałam hamować i być tuż za nim;)
I tak pod sam dom był milimetry przede mną, bardzo mnie to denerwowało :P
No ale co, byłam zmęczona tym wietrzyskiem a on miał cieniutkie opony, więc stawiały mniejsze opory od moich :P
A na koniec w domu się okazało, że brakło paru metrów do sześciu dych, ech!;)
nonsensopedia
;)
Łódź - Stróża - Andrespol - Brzeziny - Natolin - Nowosolna - Łódź
do Brzezin z M. a z Brzezin sama ;)
ale przejażdżka obfitująca w moc wrażeń ;);)
Zaczęło się od okropnego ruchu na drogach, chociaż w sumie nie wiem czego się spodziewaliśmy ruszając o 16;)
Potem licznik M. odmawiał posłuszeństwa, jednak na szczęście, w końcu się ogarnął ;)
Przy okazji się okazało, że M. ma za mało powietrza i musiał biedny się napompować;)
A później zatrzymał nas opuszczony szlaban kolejowy, okoliczność tę wykorzystaliśmy na postój ;)
Ale kiedy ruszyliśmy, zaraz zamknął się ponownie! :O Jednak, jako, że pociąg dość ślimaczył się z daleka, prześlizgnęliśmy się za szlabanem i zadowoleni z siebie chcemy ruszać.
No i właśnie wtedy drogę zajechało nam dwóch panów policjantów na motorach.
I ciach, mandat ;)
Całe szczęście, że nie ten najdroższy :P
Co ciekawe, powiedzieli, że jest nagonka na rowerzystów i pieszych! :O też coś.
O dziwo, już do Brzezin dojechaliśmy bez rewelacji;)
Natomiast, kiedy wracałam sama, wiatr który miał mi pomagać, nie pomagał :P nie wiem jak wiał, ale nie w plecy, tylko przodo-bocznie, raz na jakiś czas w plecy ale to krótko, rzadko i nieprawda ;)
no i oczywiście, najwięcej na głównej z Brzezin było czego? tirów ;)
które uwielbiają za mną jeździć i sapać, nie wiem jak to działa :P
Ale mimo, że się trochę obawiałam samotnej jazdy przez główną ten kawałek Brzeziny - Nowosolna(który strasznie szybko minął) było spoko i zupełnie na luzaku ;)
Natomiast od Placu Wolności jechałam zaraz przed jakimś rowerzystą, takim jakimś zwykłym w ciuchach cywilnych, więc jak mnie wyprzedził na światłach, to myślę sobie, że żaden rekreacyjny chłopek wyprzedzać mnie nie będzie :P
Ale ciągle był jakiś metr przede mną, a kiedy już go mogłam wyprzedzić, już jechałam obok, to były światła, auta i pełna goryczy musiałam hamować i być tuż za nim;)
I tak pod sam dom był milimetry przede mną, bardzo mnie to denerwowało :P
No ale co, byłam zmęczona tym wietrzyskiem a on miał cieniutkie opony, więc stawiały mniejsze opory od moich :P
A na koniec w domu się okazało, że brakło paru metrów do sześciu dych, ech!;)



















