- Kategorie bloga:
- Amicidebici.229
- do M..94
- jadę sam, jak palec albo coś tam.36
- ni to ni sio.37
- poŁodzi się.628
- Rekordy.6
- Wiedeń.114
- wycieczka.139
- Wypad.54
- Wyprawy i Wylewy ;).396
Wpisy archiwalne w kategorii
poŁodzi się
| Dystans całkowity: | 10411.98 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 559:50 |
| Średnia prędkość: | 18.59 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 49.50 km/h |
| Suma podjazdów: | 6907 m |
| Suma kalorii: | 123343 kcal |
| Liczba aktywności: | 628 |
| Średnio na aktywność: | 16.58 km i 0h 53m |
| Więcej statystyk | |
miasto
Czwartek, 22 marca 2012 | dodano:22.03.2012 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 10.99km
- Czas: 00:35
- VAVG 18.84km/h
- VMAX 23.30km/h
- Temp.: 13.0°C
- Kalorie: 130kcal
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
M. i wyrwanie się do Lidla z powrotem trochę na około, na przerwie od tworzenia magisterki :P
a z Lidla syrop do kawy ;D
a z Lidla syrop do kawy ;D
miasto
Środa, 21 marca 2012 | dodano:21.03.2012 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 12.37km
- Czas: 00:40
- VAVG 18.55km/h
- VMAX 25.00km/h
- Temp.: 10.0°C
- Kalorie: 154kcal
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
miejskie załatwianie i M.
dosyć chłodne i silne wietrzysko, nie chciało mi się wydłużać trasy, żeby zahaczyć rekreacyjnie o niedalekie "stawy", zresztą wpadłam na to pod domem :P poza tym zmarzło mi za uszami :P więc sobie dałam spokój :P
dosyć chłodne i silne wietrzysko, nie chciało mi się wydłużać trasy, żeby zahaczyć rekreacyjnie o niedalekie "stawy", zresztą wpadłam na to pod domem :P poza tym zmarzło mi za uszami :P więc sobie dałam spokój :P
wieczne* to miasto ;)
Niedziela, 11 marca 2012 | dodano:11.03.2012 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 14.99km
- Czas: 00:49
- VAVG 18.36km/h
- VMAX 28.90km/h
- Temp.: 8.0°C
- Kalorie: 195kcal
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
*wymowa z krakowska, kto mądry ten wie jak będzie po literacku :P
Tak się nieszczęśliwie złożyło, że dziś jednak tylko miasto.
Straszliwe wietrzysko!
A ja jeszcze biedna, od rana czuję na sobie oddech jakiegoś podłego przeziębienia (oby nie grypy :/), styrana życiem i pod ten wiatr... :P
Ale za to Czerwony dostał dziś błotniki :) Normalne błotniki :D teraz dzięki nim i Fjordowi mogę jeździć w deszczu po mieście B-) (inna sprawa, że na czerwonym to i tak wątpliwa przyjemność)
Za tuningowanie odpowiedzialny był M., za co również z tego miejsca mu bardzo dziękuję :) :*:*
Tak się nieszczęśliwie złożyło, że dziś jednak tylko miasto.
Straszliwe wietrzysko!
A ja jeszcze biedna, od rana czuję na sobie oddech jakiegoś podłego przeziębienia (oby nie grypy :/), styrana życiem i pod ten wiatr... :P
Ale za to Czerwony dostał dziś błotniki :) Normalne błotniki :D teraz dzięki nim i Fjordowi mogę jeździć w deszczu po mieście B-) (inna sprawa, że na czerwonym to i tak wątpliwa przyjemność)
Za tuningowanie odpowiedzialny był M., za co również z tego miejsca mu bardzo dziękuję :) :*:*
fjord miasten :P
Piątek, 2 marca 2012 | dodano:02.03.2012 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 23.75km
- Czas: 01:19
- VAVG 18.04km/h
- VMAX 27.70km/h
- Temp.: 5.0°C
- Kalorie: 307kcal
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
M. i miasto, a na mieście zakup wiekopomny ;)
Wreszcie kurtka z prawdziwego zdarzenia, i co najważniejsze - przeciwdeszczowa :)
Świetna jest :)
(i w dodatku ma ludzki kolor! czekoladowy ;) )
Jutro te(j)sting ;)
Wreszcie kurtka z prawdziwego zdarzenia, i co najważniejsze - przeciwdeszczowa :)
Świetna jest :)
(i w dodatku ma ludzki kolor! czekoladowy ;) )
Jutro te(j)sting ;)
przedwiosenne miasto
Piątek, 24 lutego 2012 | dodano:24.02.2012 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 12.64km
- Czas: 00:46
- VAVG 16.49km/h
- VMAX 26.40km/h
- Temp.: 8.0°C
- Kalorie: 159kcal
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
M. i zakupy (też z M.;) )
Wiosna! :D
Ale fajnie, wreszcie (w miarę) ciepło :D
Chyba pora trochę bardziej przyłożyć się do pracy nad wrzucaniem lżejszego biegu przy zatrzymywaniu i zwalnianiu się ;)
Wiosna! :D
Ale fajnie, wreszcie (w miarę) ciepło :D
Chyba pora trochę bardziej przyłożyć się do pracy nad wrzucaniem lżejszego biegu przy zatrzymywaniu i zwalnianiu się ;)
szklanką po oponkach :P
Wtorek, 21 lutego 2012 | dodano:21.02.2012 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 10.25km
- Czas: 00:36
- VAVG 17.08km/h
- VMAX 26.30km/h
- Temp.: 2.0°C
- Kalorie: 132kcal
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Lidl, M., dentysta i maleńka dokrętka ;)
Ale fajna taka poranna przejażdżka :D
Mam nadzieję, że się odwilż utrzyma (tylko bez deszczu, bardzo proszę), a nawet przerodzi w wiosnę :) bo koniecznie trzeba wyskoczyć na Treka :)
A dzisiaj do dentysty takie lodowisko, że jeden niewłaściwy ruch i nie miałabym z czym jechać :P Tylko główne drogi nadają się do jazdy, a takich nie było dzisiaj wiele na mojej trasie.
Ale łatwiej było jechać po zlodowaciałych grudach niż iść :P Jak w pewnym momencie wolałam się zatrzymać i przeprowadzić rower przez jakieś zlodowaciałe muldzisko :P to niewiele mi brakowało a nie dość, że bym się wyłożyła, to jeszcze nakryłabym się prowadzonym Czerwonym :P
A za to kierowcy jak zwykle radośni, mijali mnie o centymetry, bardzo to było niemiłe, zwłaszcza, jak przede mną oblodzone dziursko wielkości koła od tira :|
Ale fajna taka poranna przejażdżka :D
Mam nadzieję, że się odwilż utrzyma (tylko bez deszczu, bardzo proszę), a nawet przerodzi w wiosnę :) bo koniecznie trzeba wyskoczyć na Treka :)
A dzisiaj do dentysty takie lodowisko, że jeden niewłaściwy ruch i nie miałabym z czym jechać :P Tylko główne drogi nadają się do jazdy, a takich nie było dzisiaj wiele na mojej trasie.
Ale łatwiej było jechać po zlodowaciałych grudach niż iść :P Jak w pewnym momencie wolałam się zatrzymać i przeprowadzić rower przez jakieś zlodowaciałe muldzisko :P to niewiele mi brakowało a nie dość, że bym się wyłożyła, to jeszcze nakryłabym się prowadzonym Czerwonym :P
A za to kierowcy jak zwykle radośni, mijali mnie o centymetry, bardzo to było niemiłe, zwłaszcza, jak przede mną oblodzone dziursko wielkości koła od tira :|
miasto wieczorową porą ;)
Wtorek, 14 lutego 2012 | dodano:15.02.2012 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 10.60km
- Czas: 00:36
- VAVG 17.67km/h
- VMAX 25.00km/h
- Temp.: -9.0°C
- Kalorie: 133kcal
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Dojazd rowerem dokądś tam (w tym przypadku kino i M) nie jest taki zły, póki nie odbywa się później niż nocą ;)
Rowerowe powroty wczesnonocne (godzina 23 i później) są już okropne.
Wracając z kina zmarzły mi te części twarzy, których nie zakrył buff (który niestety nie chroni przed katarem radośnie się uaktywniającym podczas zimna, co doprowadza mnie do pasji;) ), nogi mimo getrów wciśniętych pod spodnie i palce (te aż do bólu :-S) zmarzły, a środek mnie się spocił.
Okropne, generalnie to nie jest fajnie jeździć zimą.
Przy okazji Czerwony zaliczył upadek ze schodów i nic mu nie jest. Nigdy się go nie pozbędę, zima go nie niszczy, upadek go nie roztrzaskał, nikt go nie chce ukraść :P ;);)
Rowerowe powroty wczesnonocne (godzina 23 i później) są już okropne.
Wracając z kina zmarzły mi te części twarzy, których nie zakrył buff (który niestety nie chroni przed katarem radośnie się uaktywniającym podczas zimna, co doprowadza mnie do pasji;) ), nogi mimo getrów wciśniętych pod spodnie i palce (te aż do bólu :-S) zmarzły, a środek mnie się spocił.
Okropne, generalnie to nie jest fajnie jeździć zimą.
Przy okazji Czerwony zaliczył upadek ze schodów i nic mu nie jest. Nigdy się go nie pozbędę, zima go nie niszczy, upadek go nie roztrzaskał, nikt go nie chce ukraść :P ;);)
Zimnica :P
Niedziela, 29 stycznia 2012 | dodano:30.01.2012 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 13.82km
- Czas: 00:48
- VAVG 17.27km/h
- VMAX 24.20km/h
- Temp.: -11.0°C
- Kalorie: 172kcal
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Tężał mróz, wicher rósł,
Pędząc jak w sto koni,
Trzeszczy rower, trzeszczy mróz,
Rowerzystka zębami dzwoni.
:P:P
M. i kino i dom i wszystko w obie strony ;)
Do kina nawet nie najgorzej (-5), buff na uszach, buff na twarzy ;) (aż żałuję, że nie mam zdjęcia ;) ), niestety pod spodniami nic i uda mi zmarzły.
Natomiast z kina jeszcze dodatkowa koszulka pod kurtką, druga para rękawiczek, które na niewiele się zdały, bo krótko po ruszeniu palce mi tak zmarzły, że ledwo byłam w stanie nimi ruszać, co oczywiście utrudniało hamowanie i trochę się bałam ;)
A uda to mi tak w drodze powrotnej koszmarnie zmarzły, że na przemian bolały i kłuły (?), coś okropnego :/ ostatnio tak źle mi się jechało i tak brzydko mamrotałam pod nosem na podjazdach w rumuńskich i serbskich upałach :P
Generalnie zabrakło po prostu czegoś pod spodniami (no i co z tymi dłońmi?), ale ogólnie to było fajnie ;)
A, no i ważne do zapamiętania, wolniejsze tempo oraz buff na ustach i nosie właściwie eliminują napady mojej astmy spowodowane zimnym powietrzem:)
Pędząc jak w sto koni,
Trzeszczy rower, trzeszczy mróz,
Rowerzystka zębami dzwoni.
:P:P
M. i kino i dom i wszystko w obie strony ;)
Do kina nawet nie najgorzej (-5), buff na uszach, buff na twarzy ;) (aż żałuję, że nie mam zdjęcia ;) ), niestety pod spodniami nic i uda mi zmarzły.
Natomiast z kina jeszcze dodatkowa koszulka pod kurtką, druga para rękawiczek, które na niewiele się zdały, bo krótko po ruszeniu palce mi tak zmarzły, że ledwo byłam w stanie nimi ruszać, co oczywiście utrudniało hamowanie i trochę się bałam ;)
A uda to mi tak w drodze powrotnej koszmarnie zmarzły, że na przemian bolały i kłuły (?), coś okropnego :/ ostatnio tak źle mi się jechało i tak brzydko mamrotałam pod nosem na podjazdach w rumuńskich i serbskich upałach :P
Generalnie zabrakło po prostu czegoś pod spodniami (no i co z tymi dłońmi?), ale ogólnie to było fajnie ;)
A, no i ważne do zapamiętania, wolniejsze tempo oraz buff na ustach i nosie właściwie eliminują napady mojej astmy spowodowane zimnym powietrzem:)
miasto
Niedziela, 15 stycznia 2012 | dodano:15.01.2012 Kategoria do M., poŁodzi się
- DST: 13.88km
- Czas: 00:46
- VAVG 18.10km/h
- VMAX 25.20km/h
- Temp.: 1.0°C
- Kalorie: 175kcal
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Zimno i niefajnie ;)
Ale styczniowy rekord z poprzedniego roku pobity :P
ba, nawet z jeszcze poprzedniego ;D
Ale styczniowy rekord z poprzedniego roku pobity :P
ba, nawet z jeszcze poprzedniego ;D
Realizacja planu niecnego a przemyślnego :D
Sobota, 24 grudnia 2011 | dodano:24.12.2011 Kategoria poŁodzi się, do M.
- DST: 19.36km
- Czas: 01:07
- VAVG 17.34km/h
- VMAX 25.00km/h
- Temp.: 3.0°C
- Kalorie: 244kcal
- Sprzęt: Rower Czerwony
- Aktywność: Jazda na rowerze
hyhyhy :D :P
A poza tym, taki grudzień to ja lubię! :D Chociaż zgrzałam się bardzo i nie miałam ochoty już dokręcać do 20, więc trochę głupi dystans ;) W jedną stronę było pod wiatr, cinżko ;) ale za to w drugą raz dwa i wróciłam do domu :D
I Tygrysowi zardzewiał łańcuch :P
A może by tak rzeczywiście trochę pokręcić na Treku? ;)
To ile tam mi jeszcze zostało do wspólnej puli?:P
A poza tym, taki grudzień to ja lubię! :D Chociaż zgrzałam się bardzo i nie miałam ochoty już dokręcać do 20, więc trochę głupi dystans ;) W jedną stronę było pod wiatr, cinżko ;) ale za to w drugą raz dwa i wróciłam do domu :D
I Tygrysowi zardzewiał łańcuch :P
A może by tak rzeczywiście trochę pokręcić na Treku? ;)
To ile tam mi jeszcze zostało do wspólnej puli?:P




















