Info

button stats bikestats.pl
Sezony poprzednie:
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

 Moje rowery

Rower Zielony 8324 km
Obcy :) 158 km
Rower Granatowy 558 km
Rower Czerwony 3954 km
Rower Czarny 37562 km

 Znajomi

wszyscy znajomi(14)

 Szukaj

 Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Carmeliana.bikestats.pl

 Archiwum

 Linki

miasto

Środa, 22 lipca 2015 | dodano:22.07.2015 Kategoria poŁodzi się
  • DST: 10.71km
  • Czas: 00:34
  • VAVG 18.90km/h
  • VMAX 24.30km/h
  • Temp.: 28.0°C
  • Kalorie: 148kcal
  • Sprzęt: Rower Zielony
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Kurs do pracy i w odwiedziny do kotki Bożenki ;)
Upał :D

miasto

Wtorek, 21 lipca 2015 | dodano:21.07.2015 Kategoria poŁodzi się
  • DST: 13.90km
  • Czas: 00:46
  • VAVG 18.13km/h
  • VMAX 25.10km/h
  • Temp.: 25.0°C
  • Kalorie: 193kcal
  • Sprzęt: Rower Zielony
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Praca i dom a pomiędzy zakupy. Ciepełko :)

niedzielni rowerzyści

Niedziela, 19 lipca 2015 | dodano:19.07.2015 Kategoria wycieczka
  • DST: 54.63km
  • Czas: 02:52
  • VAVG 19.06km/h
  • VMAX 35.20km/h
  • Temp.: 31.0°C
  • Kalorie: 788kcal
  • Podjazdy: 199m
  • Sprzęt: Rower Zielony
  • Aktywność: Jazda na rowerze
M. wyszperał gdzieś z Internetów ślad GPS prowadzący gdzieś pod Łodzią, stwierdziliśmy, że nieznana trasa lepsza niż nic - bo nic nas już nie wzrusza w najbliższych okolicach, więc wybraliśmy się na przejażdżkę.
Okazało się, że ślad wiedzie lekkim terenem, całkiem fajnym, ostatecznie wyszło około 20 km, chociaż, jak to teren, męczył dużo bardziej niż ten sam dystans asfaltem.
Po drodze zatrzymaliśmy się na dość ciekawym niemiecko - rosyjskim cmentarzu z I wojny i wyczailiśmy opuszczone duże gospodarstwo ;)

 


A poza tym upał, byłoby okej, gdyby nie to, że bardzo parno :/ Ślad prowadził w dużej mierze lasami, więc na szczęście sporą część dystansu jechaliśmy w cieniu :)

miasto w ciepełku;)

Sobota, 18 lipca 2015 | dodano:18.07.2015 Kategoria poŁodzi się
  • DST: 12.69km
  • Czas: 00:43
  • VAVG 17.71km/h
  • VMAX 25.60km/h
  • Temp.: 30.0°C
  • Kalorie: 179kcal
  • Sprzęt: Rower Zielony
  • Aktywność: Jazda na rowerze
W przyjemnym gorącu :))
A na Pietrynie ustawione tryskacze wodne, super :)

miasto

Piątek, 17 lipca 2015 | dodano:17.07.2015 Kategoria poŁodzi się
  • DST: 11.32km
  • Czas: 00:37
  • VAVG 18.36km/h
  • VMAX 26.50km/h
  • Temp.: 25.0°C
  • Kalorie: 160kcal
  • Sprzęt: Rower Zielony
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Fajnie ciepło :))

miasto

Czwartek, 16 lipca 2015 | dodano:16.07.2015 Kategoria poŁodzi się
  • DST: 13.41km
  • Czas: 00:43
  • VAVG 18.71km/h
  • VMAX 27.00km/h
  • Temp.: 22.0°C
  • Kalorie: 194kcal
  • Sprzęt: Rower Zielony
  • Aktywność: Jazda na rowerze

miasto

Środa, 15 lipca 2015 | dodano:16.07.2015 Kategoria poŁodzi się
  • DST: 13.04km
  • Czas: 00:43
  • VAVG 18.20km/h
  • VMAX 26.90km/h
  • Temp.: 20.0°C
  • Kalorie: 186kcal
  • Sprzęt: Rower Zielony
  • Aktywność: Jazda na rowerze

miasto - smuteczek

Wtorek, 14 lipca 2015 | dodano:16.07.2015 Kategoria poŁodzi się
  • DST: 11.90km
  • Czas: 00:40
  • VAVG 17.85km/h
  • VMAX 32.00km/h
  • Temp.: 20.0°C
  • Kalorie: 169kcal
  • Sprzęt: Rower Zielony
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Sprawunki, czyli starcie z rzeczywistością :(

Marsylia - Barcelona dz. 20 powrót

Sobota, 11 lipca 2015 | dodano:15.07.2015 Kategoria Wyprawy i Wylewy ;)
  • DST: 18.24km
  • Czas: 01:01
  • VAVG 17.94km/h
  • VMAX 29.50km/h
  • Temp.: 30.0°C
  • Kalorie: 25kcal
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Dziś od rana szykowanie do powrotu.
Drobne zakupy na śniadanie i resztę dnia, potem Leroy Merlin w celu zakupienia folii bąbelkowej i lotnisko.
Stąd odebrał nas już Tata M.

Podsumowując,
Francja jak zwykle przepiękna i urzekająca, kultura na wysokim poziomie, wszystko czyste, zadbane a Francuzi sympatyczni, przyjemni, uśmiechnięci :)
Natomiast Katalonia słaba dość, okoliczności przyrody ładne, choć bez przesady, standard kempingów mocno słabszy niż we Francji, Hiszpanie głośni, krzykliwi, dzieciaki rozwydrzone, rozwrzeszczane (we Francji w ogóle nie było takiego zjawiska), niezbyt sympatyczni, trochę podobni do Polaków. Za to Barcelona robi naprawdę duże wrażenie, choć budzi mieszane uczucia.

Małe statystyki:
Ilość kilometrów: 1456,99
Podjazdy: 14516 m.

Ogólnie dość łatwa trasa, ale ten upał mocno podniósł poziom trudności...
I wielkie podziękowania dla M. że mnie zdzierżył ;)




Marsylia - Barcelona dz. 19

Piątek, 10 lipca 2015 | dodano:13.07.2015 Kategoria Wyprawy i Wylewy ;)
  • DST: 79.97km
  • Temp.: 30.0°C
  • Podjazdy: 417m
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Cornelia - Montserrat - pociąg - Barcelona, dalsze zwiedzanie

Od rana wybraliśmy się do Montserrat.
Jako, że na Zachodzie cierpią na nadmiar świateł to Hiszpanie nie są gorsi i nastawiali bezsensu sygnalizacji na pustych ulicach, w związku z czym jechaliśmy z M. nie za bardzo się przejmując, że jest czerwone.
W pewnym momencie jednak M. zauważył policję i zahamował jak wryty, ja niestety miałam dłonie na rogach i za późno zorientowałam się, że on stoi... efekt był taki, że wpadłam w niego z impetem i pooooleciałam na bok... M. zresztą też wywaliło z siodełka.

Nic nam się poważnego nie stało, M. ma zaledwie kilka obtarć, ja się niestety potłukłam mocniej, poza obtarciami zbiłam sobie stopę i obiłam mocno udo oraz kolano o ramę. Kolorowe siniaki i szramę przez pół długości uda będę miała jeszcze przez najbliższe dni...

W każdym razie dotarliśmy w końcu do Montserrat, okoliczne tereny niezbyt nam przypadły do gustu. Roślinność wysuszona a wokół tereny przemysłowe.

W Montserrat dojechaliśmy do miasteczka, z którego M. podjechał do klasztoru a ja w tym czasie jadłam loda i się chillowałam na ławce w cieniu :P 
Kiedy M. wrócił pojechaliśmy pociągiem do Barcelony, którą zwiedzaliśmy do końca dnia.
Największe wrażenie zrobiła na nas chyba Font Magica o zmroku :)
A za dnia Park Guel :)
Na mnie jeszcze targ i papugi ;)

Tego dnia poszliśmy jeszcze do knajpy zjeść coś lokalnego. Zamówiliśmy Patatas Bravas - pieczone ziemniaki w pysznym pomidorowym sosie z czymś w stylu śmietany (może to była śmietana?), ośmiornicę po galicyjsku - okazało się, że pachnie i smakuje zupełnie jak smażony boczek, tylko ma bardziej gumową konsystencję, małe kałamarniczki (albo inne stworzenia z mackami wielkości małego palca) w panierce i do tego zupę - krem o kolorze ziemniaka z czegoś niezidentyfikowanego :P dość mdłą, ziemniaczano - brokułową jakby w smaku ;)
Wszystko było dobre, ale na kolana nas nie rzuciło ;)