Info

button stats bikestats.pl
Sezony poprzednie:
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl

 Moje rowery

Rower Zielony 8287 km
Obcy :) 158 km
Rower Granatowy 273 km
Rower Czerwony 3954 km
Rower Czarny 37472 km

 Znajomi

wszyscy znajomi(14)

 Szukaj

 Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Carmeliana.bikestats.pl

 Archiwum

 Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

wycieczka

Dystans całkowity:7383.28 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:367:43
Średnia prędkość:20.02 km/h
Maksymalna prędkość:50.80 km/h
Suma podjazdów:25701 m
Suma kalorii:71830 kcal
Liczba aktywności:136
Średnio na aktywność:54.29 km i 2h 43m
Więcej statystyk

Dolina Mrogi

Niedziela, 4 września 2011 | dodano:04.09.2011 Kategoria wycieczka
  • DST: 96.36km
  • Czas: 05:13
  • VAVG 18.47km/h
  • VMAX 43.70km/h
  • Temp.: 25.0°C
  • Kalorie: 1416kcal
  • Podjazdy: 614m
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
z M. :)
Łódź - Andrzejów - Wiączyń - Las Wiączyński - Adamów - Doliną Mrogi do Bogdanki - Tworzyjanki - Wągry - Doliną Mrogi do Kołacina - Syberia - Górna Mrożyca - Grzmiąca - Polik - Moskwa - Plichtów - Nowosolna - Łódź

Teren: 36.5

Zachciało mi się górek ;) i żeby się tak sponiewierać i upocić jak na wyprawie :P ;);)

Zatem wybraliśmy się się w teren, zjechać Dolinę Morgi o tyle o ile się da ;)
te 33 w terenie są dwa razy gorsze od asfaltowej dwusetki :P

Jednakowoż jestem dzieckiem szosy :P za każdym razem wypadając z terenu na ulicę oddychałam z ulgą :P
Aczkolwiek sam teren i wycieczka nasza bardzo była fajna :)
A terenowe zjazdy są fajniejsze niż asfaltowe ;) chociaż pokonuję je raczej w stylu emeryta - rencisty, ale i tak świetnie:)

Ale co mi się dziwić,, jak na prostej drodze wyleciałam z roweru :P koło omsknęło się na kamieniu i trzasnęłam o ziemię, zbijając sobie kość poniżej biodra, mogę zapomnieć o spaniu na prawym boku w najbliższym czasie :P ;)

Pozostałości po młynie z 2 poł. XIX w. © Carmelliana

Polacy naziści, każdy to powie? ;)

Niedziela, 7 sierpnia 2011 | dodano:07.08.2011 Kategoria wycieczka
  • DST: 96.08km
  • Czas: 04:23
  • VAVG 21.92km/h
  • VMAX 38.70km/h
  • Temp.: 29.0°C
  • Kalorie: 1428kcal
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
z M.:)
Łódź - Zgierz - Rosanów - Sokolniki - Modlna - Skotniki - Ambrożew - Góra Św. Małgorzaty - Bryski - Żabokrzeki - Warszyce - Biała - Szczawin - Janów - Łagiewniki - Łódź.

Onegdaj ;) w Skotnikach M. wypatrzył bardzo interesujący pałacyk, zatem dziś go odwiedziliśmy. Rzeczywiście z zewnątrz wyglądał bardzo zachęcająco. (z roku 1843)
Skotniki - pałacyk © Carmelliana


Jednak póki sobie chodziliśmy po parterze nic nie wzbudziło naszego większego zainteresowania. Cóż, zwykły ogołocony dom.

Na półpiętrze jednak przywitał nas Dante...
Dante © Carmelliana


.... a na samym piętrze...
Swastyka © Carmelliana


Have a nazi day © Carmelliana


Homo sum... © Carmelliana


Deus deus kosmateus:P © Carmelliana


Muszę przyznać, że wszystkie te napisy i parę innych, swastyk i anarchistycznych, oraz trzy szóstki
ave © Carmelliana

Trochę mnie przestraszyły, porobiłam więc zdjęcia w pośpiechu i bardzo mi zależało, żeby stamtąd wyjść jak najszybciej ;)

Kolejnym punktem na trasie była Góra Św. Małgorzaty (ale tu bez szaleństw, zdjęć nie ma :P ), podjazd pod kościół był dość męczący, ale fajny :) i to chyba była jedyna motywująca chwila w całej trasie.

Generalnie jechało mi się koszmarnie, bez motywacji i sensu. Miałam ochotę zsiąść z roweru i go prowadzić (chociaż później stwierdziłam, że już nawet iść mi się nie chce, to już lepiej jechać bo nieco szybciej :P )

No okropnie po prostu dziś ze mną było, wlokłam się daleko w tyle za M.
Nawet nie miałam ochoty dokręcać do 100, już tylko marzyłam, żeby wreszcie dojechać do domu. W dodatku upał był okropny, bardzo lepki, który potęgowała duchota.

Czyżbym tak szybko przestała mieć przyjemność z jeżdżenia, że muszę mieć sensowny cel? Nędznie ;)

wycieczka spacerowa

Sobota, 9 lipca 2011 | dodano:09.07.2011 Kategoria ni to ni sio, wycieczka
  • DST: 55.98km
  • Czas: 03:08
  • VAVG 17.87km/h
  • VMAX 38.70km/h
  • Temp.: 27.0°C
  • Kalorie: 789kcal
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Łódź - Łagiewniki - Smardzew - Zgierz - Łagiewniki - Łódź

Z forumowymi Bitelsami oraz Borafu.

Z Bitelsami tempo spacerowe, które później poprawiliśmy z Borafu o tyle o ile dało radę ;)

Aczkolwiek było bardzo sympatycznie :)

najlepsze w wycieczce jest to...

Sobota, 25 czerwca 2011 | dodano:25.06.2011 Kategoria wycieczka
  • DST: 81.14km
  • Czas: 03:32
  • VAVG 22.96km/h
  • VMAX 36.40km/h
  • Temp.: 15.0°C
  • Kalorie: 1221kcal
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
... że można z niej wrócić ;)

Łódź - Chocianowicka - Gorzew - Górka Pab - Porszewice - Lutomiersk - Kazimierz - Puczniew - Madaje - Kuciny (k.Poddębic) - Aleksandrów - Łódź

z M. pod Poddębice, a z powrotem z Transatlantykiem; do domu.

Zanim dojechaliśmy do tych Poddębic, niemiłosiernie kiepsko mi się jechało. Bardzo mi się nie chciało, koszmarnie po prostu.
W związku z tym, trochę się za M. wlokłam i nie dość, że go spowalniałam, to jeszcze marudziłam (od czasu do czasu). to musi być jakieś okropieństwo, jeździć ze mną w stronę "do" ;)

Wystarczyło jednak tylko ruszyć w drogę powrotną ;)

I mogłabym tak jechać dalej i dalej, trzasnąć setkę i może więcej na pełnym gazie ;)

dziwne rzeczy ;)

wysok między egzaminami ;)

Sobota, 18 czerwca 2011 | dodano:18.06.2011 Kategoria wycieczka
  • DST: 61.91km
  • Czas: 02:55
  • VAVG 21.23km/h
  • Temp.: 22.0°C
  • Kalorie: 921kcal
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
z M. :))
Łódź - Zgierz - Rosanów - Ciosny - Dębniak - Solkolniki - Jasionka - Biała - Szczawin - Smardzew - Łagiewniki - Arturówek - Łódź.

No i dostałam, com chciała ;)
nie jeździłam cały czerwiec i o, lichutko ;)

na dobry początek tygodnia - setka ;)

Wtorek, 31 maja 2011 | dodano:31.05.2011 Kategoria wycieczka
  • DST: 100.62km
  • Czas: 04:13
  • VAVG 23.86km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temp.: 28.0°C
  • Kalorie: 1541kcal
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
z M. :)

Łódź - Łaskowice - Górka Pab. - Petrykozy - Wola Żytowska - Chorzeszów - Wilamów - Szadek - Zduńska Wola - Wygiełzów - Marzenin - Łask - Pabianice - Łódź

chcąc nie chcąc, padła setka ;)

A gdyby jechał pociąg .....

Czwartek, 26 maja 2011 | dodano:26.05.2011 Kategoria wycieczka
  • DST: 59.72km
  • Czas: 02:35
  • VAVG 23.12km/h
  • VMAX 43.70km/h
  • Temp.: 20.0°C
  • Kalorie: 919kcal
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
... (...) gdyby jechał, to [rowerzyści] i tak będą gramolić się przez tory"
nonsensopedia
;)

Łódź - Stróża - Andrespol - Brzeziny - Natolin - Nowosolna - Łódź

do Brzezin z M. a z Brzezin sama ;)
ale przejażdżka obfitująca w moc wrażeń ;);)

Zaczęło się od okropnego ruchu na drogach, chociaż w sumie nie wiem czego się spodziewaliśmy ruszając o 16;)

Potem licznik M. odmawiał posłuszeństwa, jednak na szczęście, w końcu się ogarnął ;)
Przy okazji się okazało, że M. ma za mało powietrza i musiał biedny się napompować;)

A później zatrzymał nas opuszczony szlaban kolejowy, okoliczność tę wykorzystaliśmy na postój ;)

Ale kiedy ruszyliśmy, zaraz zamknął się ponownie! :O Jednak, jako, że pociąg dość ślimaczył się z daleka, prześlizgnęliśmy się za szlabanem i zadowoleni z siebie chcemy ruszać.

No i właśnie wtedy drogę zajechało nam dwóch panów policjantów na motorach.

I ciach, mandat ;)
Całe szczęście, że nie ten najdroższy :P

Co ciekawe, powiedzieli, że jest nagonka na rowerzystów i pieszych! :O też coś.

O dziwo, już do Brzezin dojechaliśmy bez rewelacji;)

Natomiast, kiedy wracałam sama, wiatr który miał mi pomagać, nie pomagał :P nie wiem jak wiał, ale nie w plecy, tylko przodo-bocznie, raz na jakiś czas w plecy ale to krótko, rzadko i nieprawda ;)

no i oczywiście, najwięcej na głównej z Brzezin było czego? tirów ;)
które uwielbiają za mną jeździć i sapać, nie wiem jak to działa :P

Ale mimo, że się trochę obawiałam samotnej jazdy przez główną ten kawałek Brzeziny - Nowosolna(który strasznie szybko minął) było spoko i zupełnie na luzaku ;)

Natomiast od Placu Wolności jechałam zaraz przed jakimś rowerzystą, takim jakimś zwykłym w ciuchach cywilnych, więc jak mnie wyprzedził na światłach, to myślę sobie, że żaden rekreacyjny chłopek wyprzedzać mnie nie będzie :P

Ale ciągle był jakiś metr przede mną, a kiedy już go mogłam wyprzedzić, już jechałam obok, to były światła, auta i pełna goryczy musiałam hamować i być tuż za nim;)

I tak pod sam dom był milimetry przede mną, bardzo mnie to denerwowało :P

No ale co, byłam zmęczona tym wietrzyskiem a on miał cieniutkie opony, więc stawiały mniejsze opory od moich :P

A na koniec w domu się okazało, że brakło paru metrów do sześciu dych, ech!;)

oszukać...burzę ;)

Niedziela, 22 maja 2011 | dodano:22.05.2011 Kategoria wycieczka
  • DST: 50.19km
  • Czas: 02:02
  • VAVG 24.68km/h
  • VMAX 40.20km/h
  • Temp.: 25.0°C
  • Kalorie: 784kcal
  • Podjazdy: 188m
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Łódź - Łaskowice - Gorzew - Górka Pabianicka - Porszewice - Konin - Petrykozy - Piątkowisko - Pabianice - Czyryczyn - Ksawerów - Łódź

wreszcie jakaś sensowniejsza przejażdżka od powrotu z Jury i na dodatek z M.! :))

Przy okazji uciekając burzy;)

Jura 9 powrót

Niedziela, 8 maja 2011 | dodano:08.05.2011 Kategoria wycieczka, Wypad
  • DST: 55.18km
  • Czas: 02:34
  • VAVG 21.50km/h
  • VMAX 50.80km/h
  • Temp.: 15.0°C
  • Kalorie: 837kcal
  • Podjazdy: 411m
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Podlesice - Żarki - Przybynów - Olsztyn - Częstochowa - (pociąg) - Łódź

Zebraliśmy się rano z M., szczęśliwie deszcz z nocy przestał padać i ruszyliśmy do Łodzi, właściwie przy pierwszym mocniejszym bocznym dmuchnięciem wiatru wiedzieliśmy, że jedziemy do Częstochowy, bo od niej mielibyśmy mieć pod wiatr, więc nie chcąc się kopać z koniem wsiedliśmy do pociągu. szkoda, no ale trudno.

W każdym razie jak było?o tak:
jak jest? tak jest! :D © Carmelliana


:D fantastycznie i pięknie przy okazji :)
kilometry w terenie © Carmelliana


Świetnie było, no co tu dużo mówić! :)) (i tylko szkoda, że tak krótko ;) )

jaskółeczko powiedz przecie ... ;) © Carmelliana


a wszystkie pozostałe zdjęcia Tu

Jura 1

Sobota, 30 kwietnia 2011 | dodano:30.04.2011 Kategoria Wypad, wycieczka, Rekordy
  • DST: 155.59km
  • Czas: 07:17
  • VAVG 21.36km/h
  • VMAX 41.20km/h
  • Temp.: 15.0°C
  • Kalorie: 2282kcal
  • Podjazdy: 674m
  • Sprzęt: Rower Czarny
  • Aktywność: Jazda na rowerze
Łódź - Radomsko - Rzędkowice.
Rekord ;)

Zaplanowaliśmy z M., że pojedziemy na majówkę - na Jurę, trochę się wspinać, a trochę jeździć na rowerze w towarzystwie Wodzostwa. Zanim jednak doszło do jakiegokolwiek wyjazdu należało się spakować...

...nie ma niczego trudnego w wywaleniu rzeczy na kanapę...


...bo wyzwanie to spakowanie! ;) ale i to udało nam się odpowiednio załatwić, skoro więc ...
alea iacta est © Carmelliana


to ruszamy..


W międzyczasie pogoda nam się nieco skiepściła i rozpadał się deszcz, który jednak był lepszy od wiatru, który smagał nasze twarze zimnem niemiłosiernym (niemiłosiernym jak się wtedy zdawało, o my naiwni).

Do Rzędek docieramy więc po zmroku, gdzie już czekali na nas A. z A. ;), którzy dojechali na Jurę samochodem, który jak się później okazało, uratował nam wszystkim tyłki ;)

to jesteśmy my - Wodzostwo i M. w kadrze :D © Carmelliana