- Kategorie bloga:
- Amicidebici.229
- do M..94
- jadę sam, jak palec albo coś tam.36
- ni to ni sio.36
- poŁodzi się.620
- Rekordy.6
- Wiedeń.90
- wycieczka.134
- Wypad.54
- Wyprawy i Wylewy ;).396
miasto
Niedziela, 2 grudnia 2012 | dodano:02.12.2012 Kategoria poŁodzi się
- DST: 10.60km
- Czas: 00:32
- VAVG 19.88km/h
- VMAX 29.80km/h
- Temp.: 2.0°C
- Kalorie: 132kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Szybki kurs (no, może nie jakiś bardzo szybki :P) po to i owo co miało w lodówce być a nie było ;P
Szczęśliwie poranny śnieg dał sobie spokój i przestał padać, ale coś mi się zdaje że skończył się sezon na jesienne kurteczki i buty w cywilnym odzieniu :(
Szczęśliwie poranny śnieg dał sobie spokój i przestał padać, ale coś mi się zdaje że skończył się sezon na jesienne kurteczki i buty w cywilnym odzieniu :(
miasto prezentowo B-)
Sobota, 1 grudnia 2012 | dodano:01.12.2012 Kategoria poŁodzi się
- DST: 20.13km
- Czas: 00:58
- VAVG 20.82km/h
- VMAX 30.80km/h
- Temp.: 2.0°C
- Kalorie: 278kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Wczorajszy dzień był na tyle nerwowy, że podniesione ciśnienie trzymało mnie jeszcze dzisiejszego poranka.
Ale dzięki temu w drodze na zakupy podniosłam sobie trochę średnią i nie zmarzłam :P
A do Manufaktury weszłam już w dobrym humorze, dzięki czemu z przyjemnością mogłam oddać się szałowi zakupów ;)
I udało mi się zdobyć wszystkie prezenty w zasięgu ręki :)
a reszta sama do mnie przyjedzie ;)
Niestety, wadą jeżdżenia na zakupy z sakwami jest fakt, że kiedy sakwy są już ciężkie, to nie ma możliwości zarzucenia ich jakoś przez ramię, więc uchwyty wżynają się w dłonie i po takim spacerze z pełnymi sakwami nieźle mnie potem te dłonie i skóra na nich bolą.
(nie wspomnę że inną ich wadą jest to, że trochę głupio wyglądają tak targane w rękach :P)
Ale dzięki temu w drodze na zakupy podniosłam sobie trochę średnią i nie zmarzłam :P
A do Manufaktury weszłam już w dobrym humorze, dzięki czemu z przyjemnością mogłam oddać się szałowi zakupów ;)
I udało mi się zdobyć wszystkie prezenty w zasięgu ręki :)
a reszta sama do mnie przyjedzie ;)
Niestety, wadą jeżdżenia na zakupy z sakwami jest fakt, że kiedy sakwy są już ciężkie, to nie ma możliwości zarzucenia ich jakoś przez ramię, więc uchwyty wżynają się w dłonie i po takim spacerze z pełnymi sakwami nieźle mnie potem te dłonie i skóra na nich bolą.
(nie wspomnę że inną ich wadą jest to, że trochę głupio wyglądają tak targane w rękach :P)
miasto
Niedziela, 25 listopada 2012 | dodano:25.11.2012 Kategoria poŁodzi się
- DST: 14.35km
- Czas: 00:45
- VAVG 19.13km/h
- VMAX 28.70km/h
- Temp.: 9.0°C
- Kalorie: 196kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Wcale jest niefajnie teraz jeździć.
A prezentów dalej nie ma. :P
A prezentów dalej nie ma. :P
miasto
Sobota, 24 listopada 2012 | dodano:24.11.2012 Kategoria poŁodzi się
- DST: 13.11km
- Czas: 00:40
- VAVG 19.66km/h
- VMAX 29.40km/h
- Temp.: 7.0°C
- Kalorie: 186kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Znów zakupy ;)
Niestety po raz kolejny bezowocnie, jeśli idzie o nadchodzące nieszczęsne święta. Co to za pomysł, żeby sobie kupować prezenty :P
Niestety po raz kolejny bezowocnie, jeśli idzie o nadchodzące nieszczęsne święta. Co to za pomysł, żeby sobie kupować prezenty :P
podbić kartę :P
Piątek, 23 listopada 2012 | dodano:23.11.2012 Kategoria poŁodzi się
- DST: 10.06km
- Czas: 00:30
- VAVG 20.12km/h
- VMAX 30.00km/h
- Temp.: 7.0°C
- Kalorie: 132kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Skoro sama się nie mogłam przekonać do jazdy rowerem do pracy, to zrobił to dziś M.:)
Ale niestety jakoś to do mnie nie przemówiło. Nie wiem, może mam trochę przesyt na ten sezon, a może trochę chodzi o pogodę, przez nią nie jestem w stanie się dobrze ubrać. Efekt tego jest taki, że jestem zawsze spocona dojeżdżając do celu.
No więc i dzisiaj tak było w obie strony. Nie znoszę tego.
W każdym razie, oczywiście, nie ma co kryć, rower sprawdza się najlepiej jako środek dojazdowy ale mimo to jakoś ciągle nie do końca jestem przekonana na tę porę roku.
Aczkolwiek jeśli zrobi się ciepło to będę jeździć z przyjemnością :) A tymczasem chyba tylko sporadycznie.
Ale niestety jakoś to do mnie nie przemówiło. Nie wiem, może mam trochę przesyt na ten sezon, a może trochę chodzi o pogodę, przez nią nie jestem w stanie się dobrze ubrać. Efekt tego jest taki, że jestem zawsze spocona dojeżdżając do celu.
No więc i dzisiaj tak było w obie strony. Nie znoszę tego.
W każdym razie, oczywiście, nie ma co kryć, rower sprawdza się najlepiej jako środek dojazdowy ale mimo to jakoś ciągle nie do końca jestem przekonana na tę porę roku.
Aczkolwiek jeśli zrobi się ciepło to będę jeździć z przyjemnością :) A tymczasem chyba tylko sporadycznie.
miasto
Czwartek, 22 listopada 2012 | dodano:23.11.2012 Kategoria do M.
- DST: 10.52km
- Czas: 00:36
- VAVG 17.53km/h
- VMAX 31.20km/h
- Temp.: 5.0°C
- Kalorie: 145kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
skompilowany M. ;)
Jakoś ciągle nie mogę się przekonać do jazdy rowerem do (no i z)pracy.
Może musi jeszcze minąć trochę czasu ;)
Jakoś ciągle nie mogę się przekonać do jazdy rowerem do (no i z)pracy.
Może musi jeszcze minąć trochę czasu ;)
miasto
Niedziela, 18 listopada 2012 | dodano:19.11.2012 Kategoria poŁodzi się
- DST: 13.36km
- Czas: 00:39
- VAVG 20.55km/h
- VMAX 30.20km/h
- Temp.: 6.0°C
- Kalorie: 193kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Znowu zakupy, tym razem z M.:)
I pierwszy krok ku świątecznym prezentom uczyniony ;)
I pierwszy krok ku świątecznym prezentom uczyniony ;)
miasto
Sobota, 17 listopada 2012 | dodano:17.11.2012 Kategoria poŁodzi się
- DST: 15.23km
- Czas: 00:47
- VAVG 19.44km/h
- VMAX 30.20km/h
- Temp.: 2.0°C
- Kalorie: 212kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Zakupy :)
I niestety widać święta w sklepach a co za tym idzie - ludzie dostają małpiego rozumu. Dzikie tłumy, wózki i koszyki rozstawione w przejściach,gorączkowe poszukiwania, dzieci płaczą, żony krzyczą, mamusie i tatusie krzyczą, kobiety się nawołują, ekspedientki włażą w.. plecy :P ... o rany co za masakra.
Jednakowoż udało mi się wydać więcej niż chciałam wydać :p ale żadnego zakupu nie wcisnęła mi nadgorliwa i naduprzejma ekspedientka, co też jest wyczynem :P
I niestety widać święta w sklepach a co za tym idzie - ludzie dostają małpiego rozumu. Dzikie tłumy, wózki i koszyki rozstawione w przejściach,gorączkowe poszukiwania, dzieci płaczą, żony krzyczą, mamusie i tatusie krzyczą, kobiety się nawołują, ekspedientki włażą w.. plecy :P ... o rany co za masakra.
Jednakowoż udało mi się wydać więcej niż chciałam wydać :p ale żadnego zakupu nie wcisnęła mi nadgorliwa i naduprzejma ekspedientka, co też jest wyczynem :P
wielokrotność m. ;)
Niedziela, 11 listopada 2012 | dodano:12.11.2012 Kategoria poŁodzi się
- DST: 10.36km
- Czas: 00:29
- VAVG 21.43km/h
- VMAX 33.10km/h
- Temp.: 10.0°C
- Kalorie: 178kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Czyli m jak M.;), miasto, McDonald, mcflurry (chociaż tak naprawdę to byliśmy po shake'i ale nie są na m :P)
I naprawdę nie chce się nic
i nie chce się nic
aż do końca :P
I naprawdę nie chce się nic
i nie chce się nic
aż do końca :P
miasto
Piątek, 9 listopada 2012 | dodano:10.11.2012 Kategoria poŁodzi się
- DST: 10.68km
- Czas: 00:31
- VAVG 20.67km/h
- VMAX 28.50km/h
- Temp.: 4.0°C
- Kalorie: 152kcal
- Sprzęt: Rower Zielony
- Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny pełen wrażeń i emocji wpis. Wszystko dla moich Czytelników!
(chociaż dzisiaj więcej niż dwa zdania, nie wiem czy to się uda przyswoić komuś:P)
Tym razem: dom - pub - dom.
Pietryna w piątkowy wieczór jest bardzo nieprzyjemnym środowiskiem :P
Ale nie tylko Pietryna, po ulicach i moich okolic rozpełzło się pijane,rozweselone i głośne towarzystwo. I leżą na murkach, okupują parapety zamkniętych sklepów, przystanków (żeby mi ktoś miał zapłacić, to nie wsiądę do nocnego autobusu, raz jechałam takim sama i starczy mi do końca życia:P a nic się nie działo ;). Ja nie wiem, czy to nie można jakoś po ludzku imprezować, schować się gdzieś w takim stanie.
No ale dobra, w każdym razie późna noc to nie jest czas ani na łażenie ani na jeżdżenie nigdzie,(tym bardziej, gdy w dodatku jest zimno :P) o tej porze najlepiej już leżeć w ciepłym łóżeczku, o :P
(chociaż dzisiaj więcej niż dwa zdania, nie wiem czy to się uda przyswoić komuś:P)
Tym razem: dom - pub - dom.
Pietryna w piątkowy wieczór jest bardzo nieprzyjemnym środowiskiem :P
Ale nie tylko Pietryna, po ulicach i moich okolic rozpełzło się pijane,rozweselone i głośne towarzystwo. I leżą na murkach, okupują parapety zamkniętych sklepów, przystanków (żeby mi ktoś miał zapłacić, to nie wsiądę do nocnego autobusu, raz jechałam takim sama i starczy mi do końca życia:P a nic się nie działo ;). Ja nie wiem, czy to nie można jakoś po ludzku imprezować, schować się gdzieś w takim stanie.
No ale dobra, w każdym razie późna noc to nie jest czas ani na łażenie ani na jeżdżenie nigdzie,(tym bardziej, gdy w dodatku jest zimno :P) o tej porze najlepiej już leżeć w ciepłym łóżeczku, o :P